drezyna-wspomnienia

Atak zimy (na Koszaliskiej Kolei Dojazdowej)

Wspomnienia Andrzeja Kisiela

Marzec 1998 by bardzo kapryny. Sztormy, deszcze, na przemian mróz i odwil. W nocy z 8/9 marca w krótkim czasie, w okolicach Koszalina spado a 20 cm niegu! Tak obfite opady dosownie sparalioway komunikacj lokaln. Kopoty miaa te koszaliska wskotorówka. Pierwszy poranny pocig osobowy (Mbxd2, wyjazd z Koszalina 4.33) do wielina (przyjazd 5.25) jeszcze przejecha, cho z trudem, tworzce si na szlaku zaspy.

W drodze powrotnej (wyjazd ze wielina 5.30, przyjazd do Koszalina 6.23) do Koszalina nie byo ju tak atwo. Kilka minut po godz. 6.00 rano wagon wykolei si w okolicach Manowa. Na szczcie adnemu z 30 pasaerów nic si nie stao. Nie dojechali jednak na czas do pracy. Zabra ich dopiero przysany specjalnie wagon motorowy z Koszalina. Do celu dotarli z godzinnym opónieniem, za planowy ruch pocigów na wskotorówce przywrócono dopiero po 2 godzinach. A zaspy? Znikny tak samo szybko jak pojawiy si. Pomoga w tym sama natura. Ju po kilku godzinach soce stopio znaczn cz niegu...